Film Chrisa Columbusa o Kevinie, który zostaje sam w ogromnym domu w czasie świąt Bożego Narodzenia, nie byłby dla nas tak ważny, gdyby stanowił tylko dobrej jakości familijną rozrywkę. Jego mądrość polega na umiejętności zajrzenia pod podszewkę świątecznego zgiełku i ukazania rzeczywistości, o której nikt wcześniej nie tylko nie miał pojęcia, ale nawet nie mógł sobie wyobrazić. Ci najsilniejsi okazują się być najsłabsi, najsłabszy staje się tytanem. Nic lepszego dla
grudzień 2020
6 grudnia 2020
„Mój Nikifor” czyli artysta prawdziwy
Krzysztofowi Krauzemu udała się rzecz niezwykle rzadka. W swym filmie stworzył nie tylko wewnętrzny portret autentycznej postaci, ale ukazał też cały wachlarz przeżyć związanych z byciem twórcą, a także blaski i cienie towarzyszenia komuś w jego artystycznej drodze. Choć na pierwszy plan wysuwa się relacja, jaka łączyła Nikifora z jego opiekunem Marianem Włosińskim, to pełny obraz świata tworzy czwórka bohaterów. Pierwszym jest autentyczny Nikifor, malarz prymitywista, postać nierozłącznie związana z krynickim

