western

Młody żonkoś mierzy się z przeszłością czyli o filmie „W samo południe” Freda Zinnemanna

„Bo oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy czyniący nieprawość będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach. Wyjdziecie [swobodnie] i będziecie podskakiwać jak tuczone cielęta”. Ten właśnie fragment z Księgi Malachiasza planuje przeczytać wiernym pastor  w miasteczku Hadleyville

Przejdź do paska narzędzi