Oczy są zwierciadłem duszy. Upiększone makijażem lub schowane za ciemnymi okularami często skrywają morze bólu i samotności. W filmie o telewizyjnej gwieździe ewangelizacji możemy dostrzec ogromną potrzebę bycia kochaną przez Boga i mężczyznę, schowaną za fasadą luksusu i pozy „kobiety sukcesu”. Jessica Chastain, odgrywając autentyczną postać Tammy Faye, ukazuje cierpienie osoby skazanej na samotność, która żyje w złotej klatce.
Opowieść o życiu Tammy Faye rozpoczyna sekwencja dzieciństwa bohaterki. Choć rodzice jej czynnie uczestniczą w życiu protestanckiej parafii, której pastor jest kimś na kształt charyzmatyka i samozwańczego szamana – Tammy nie bierze udziału w pełnych śpiewu i emocji nabożeństwach. Będąc dzieckiem z pierwszego małżeństwa matki, gorliwie akompaniującej pastorowi na pianinie, może poprzez swą obecność w kościele popsuć nieskazitelny wizerunek osoby zaangażowanej w pracę parafii i skazać ją na ostracyzm. Budzące się w Tammy pragnienie bycia w środku wydarzeń kościelnych zbudowane jest na szczerym pragnieniu transcendencji, i dziecięcej chęci uczestnictwa w czymś emocjonującym. Oglądani przez szybę ludzie w trakcie nabożeństwa przeżywają ekstazę, tańczą, śpiewają, odbywają tajemniczy kult, pociągający dziewczynkę.
Dorosła Tammy Faye sama jest w środku wydarzeń, które poruszają miliony Amerykanów przed telewizorami. Wraz z mężem tworzą programy, mówiące o Bogu, pomocy bliźniemu i radości z bycia chrześcijaninem. Błogosławieństwo Najwyższego dostrzega Tammy w luksusie, w którym żyją wraz z mężem – tak odległym od ascetycznego dzieciństwa. Jednocześnie sama Tammy jest osobą głęboko nieszczęśliwą, odepchniętą przez męża, traktowaną przez niego instrumentalnie, a jednocześnie wspierającą go w rozbudowie medialnego imperium.
Film Michaela Showaltera opowiada przejmującą historię życia poświęconego idei, która przypomina kolosa na glinianych nogach. Chciwość z jednej, a lęk z drugiej strony powodują, że mąż Tammy zatraca się w budowaniu rzeczywistości, która daje mu poczucie bycia kimś ważnym, posiadającym misję od Stwórcy. Sama Tammy, czerpiąc wyraźne profity z małżeńskiego biznesu (pieniądze, uwielbienie ludzi, radość z czynienia „dobrych dzieł”) powoli traci to, co ma najcenniejszego – własny osąd rzeczywistości, talent do łamania utartych schematów i naturalny talent bycia wśród ludzi. Zostaje wprzęgnięta w służbę bożka telewizyjnej ewangelizacji, w której zbawienie dusz zostało skrupulatnie przeliczone na pieniądze. Jessica Chastain w sposób znakomity oddaje trzy główne cechy tytułowej bohaterki – jej wdzięk, zaangażowanie i postępującą depresję, którą przepija dietetyczną colą.
Film „Oczy Tammy Faye” stanowi przykład dzieła, które poprzez rzetelne oddanie historii autentycznej postaci, stawia pytanie o miejsce człowieka w świecie. Czy mając usta pełne Boga jestem blisko Jego miłości? Filmowa Tammy Faye wnosi do świata wiele radości. Nie mogąc stanąć na własnych nogach, służy jednak sprawie, którą ją samą, dzień po dniu, zabija.


Ten film powinni obejrzeć wszyscy ludzie aby czerpać z niego przykład. Bardzo dziękuję za ten opis!